szybka-nauka-jezykow

Zaczynam pisanie na poważnie od wyzwania. Postanowiłam sobie nauczyć się języka hiszpańskiego na tyle, na ile mi się uda w przeciągu 10 najbliższych dni, zaczynając od jutra. Chciałabym posługiwać się minimalnym zakresem słownictwa i gramatyki podczas zbliżającej się wielkimi krokami podróży do Hiszpanii. Już nie mogę się doczekać, żeby podzielić się z Wami moimi odczuciami po tym wyzwaniu. Chociaż tak naprawdę najbardziej nie mogę doczekać się śniadania z churrosami maczanymi w czekoladzie. Mniam!

Książki do nauki

ucz-sie-szybko-hiszpanskiego

Jeśli chodzi o podstawy teoretyczne to postanowiłam sięgnąć po dwie książki:

– Do nauki słownictwa: „Hiszpański, kurs podstawowy, 3. edycja bestsellera, kurs dla zabieganych”,

– Do ćwiczenia gramatyki: „Hiszpański. Gramatyka z ćwiczeniami. Dla początkujących i średniozaawansowanych”.

Obie książki są z wydawnictwa Edgard i wpadły mi w rękę podczas wizyty w Empiku na mojej ulubionej półce z książkami do nauki języków obcych!

Quizlet – do nauki słówek

Nowe słówka i zwroty mam zamiar dodawać do aplikacji Quizlet na moim telefonie lub komputerze, a potem uczyć się w niej nowych słów i zwrotów. W ten sposób utrwalę świeżo nauczone treści i przygotuję sobie podręczne listy słówek, dostępne pod ręką w moim telefonie.

Nigdy do tej pory nie uczyłam się hiszpańskiego, ale mam nadzieję, że pomoże mi to, że płynnie mówię po włosku. Kiedy słucham hiszpańskiej muzyki, dużo rozumiem, więc nie czuję się jakbym zaczynała zupełnie od zera, ale to, czy sobie poradzę, okaże się w trakcie nauki. Oczywiście nie zależy mi na perfekcyjnym poznaniu każdego aspektu gramatyki, potem będę się jej dokładniej douczać. Teraz zależy mi na przyswojeniu tego, co pomoże mi w komunikacji w podróży, sklepie czy w restauracji.

Podcast po hiszpańsku

W czasie tych 10 dni będę również codziennie słuchała jednego podcastu przez 30 minut ze strony hoyhablamos.com. Nagrania dotyczą życia w Hiszpanii i kultury tego kraju, lektor mówi dość wolno, co na pewno jest dla mnie wielkim plusem. Podcasty trwają około 10-15 minut, więc mam zamiar słuchać każdego przynajmniej 3 razy, pierwszy raz bez patrzenia do transkrypcji na stronie, a potem z tłumaczeniem kluczowych słówek z tekstu i oczywiście dodawaniem ich do Quizleta.

Plan działania

Poniżej przedstawiam opracowaną przeze mnie rozpiskę, której będę się trzymać w trakcie nauki:

plan-nauki-jezyka-obcego

A jak to było z językiem włoskim?

Wychodzi na to, że codziennie będę się uczyć przez około 4 godziny, co brzmi groźnie, ale wiem, że czasu do wyjazdu nie zostało zbyt wiele i jestem bardzo zmotywowana do nauki. Znając język na wyjeździe w obcym kraju podróż przeżywa się w zupełnie inny sposób i miło jest mieć możliwość wymienienia kilku zdań z miejscowymi osobami. Takie podróże pozostawiają po sobie wiele miłych wspomnień. Nigdy nie zapomnę malutkiej dziewczynki we Włoszech, która wraz z mamą zagadała mnie i moją rodzinę podczas wieczornego spaceru do rzymskiej lodziarni. Po paru chwilach rozmowy kilkuletnia Włoszka siedziała obok mnie na ławce i opowiadała mi o swoich ulubionych smakach gelati, włoskich lodów. „Fraaaagola, cioccolaaaato…”, mówiła, uroczo przeciągając sylaby. Wspominam to upalne popołudnie w Rzymie z uśmiechem na twarzy, bo dzięki niemu stałam się jeszcze bardziej zmotywowana do nauki tego pięknego języka, na tyle, że teraz jestem tłumaczem włoskiego.

Czy domyślacie się, do jakiego hiszpańskiego miasta jadę?

Podzielcie się ze mną Waszym doświadczeniem z nauką języków obcych i zagranicznymi podróżami.