musisz zobaczyć w Mediolanie

Mediolan nazywa się czasem najbrzydszym miastem we Włoszech. Czemu więc co roku odwiedzają go tłumy turystów? W moim przewodniku pokażę miejsca, które musisz zobaczyć w Mediolanie. Sprawią one, że zmienisz zdanie o tym mieście.

 

Od jakiegoś czasu chodziło mi po głowie napisanie postu o włoskiej stolicy mody. Przy okazji wpadłam na artykuł Bionda Giramonda, która próbuje odczarować zły urok rozsiewany wokół tego miasta. Zanim zaczniecie czytać, musicie wiedzieć, że nie jest to ciche i urokliwe miasteczko jak pobliskie Bergamo, o którym Wam pisałam. Mediolan to metropolia tętniąca życiem i przepełniona turystami i mieszkańcami. Ma jednak swój urok, co postaram się Wam udowodnić.

 

 

W Mediolanie spędziliśmy z M. niecały dzień. Przyjechaliśmy pociągiem z Bergamo o 8 rano i wróciliśmy po północy. Przygotowałam wcześniej dobry plan zwiedzania. Wiedziałam, że nie wszystkie miejsca z listy dalibyśmy radę odwiedzić, więc z kilku zrezygnowaliśmy. Mimo to wspomnę tutaj o nich również dla tych, którzy będą dłużej zwiedzać Mediolan.

 

W moim przewodniku skupiam się na subiektywnych odczuciach – nie chcę cytować faktów historycznych, które można przeczytać na Wikipedii czy w każdym przewodniku 😉

 

 

Mimo krótkiego pobytu, zwiedziliśmy mnóstwo miejsc, więc wpis podzielę na części. Dzisiaj przedstawiam Wam sierpniowy poranek i południe w upalnym Mediolanie.

 

 

„Ostatnia wieczerza” Leonarda da Vinci

 

Jeśli chcesz zobaczyć słynny obraz włoskiego mistrza, musisz dostosować swój wyjazd… do rezerwacji biletu na zwiedzanie tego miejsca. Szczególnie, jeśli jedziesz w sezonie. Niestety kupując bilet lotniczy o tym nie wiedziałam. Nie sprawdziłam wcześniej, czy w wybranym przeze mnie terminie jest możliwe obejrzenie „Ostatniej wieczerzy”. W rezultacie, szukając wejściówek do zobaczenia obrazu z dwumiesięcznym wyprzedzeniem, musiałam obejść się smakiem.

Cenacolo – zarezerujesz bilety tutaj.

 

 

Dworzec kolejowy Milano Centrale i dzielnica wokół

Pierwszy raz zdarzyło mi się autentycznie zachwycić dworcem kolejowym. Ten w Mediolanie wygląda jak wnętrze opery. Cieszę się, że pojechałam tam z Bergamo, bo już po samym wyjściu z pociągu miałam wrażenie, że znalazłam się w… Nowym Jorku. Ponad to, przed głównym wejściem stoi pomnik nagryzionego i zszytego jabłka (Apple, Steve Jobs, USA… czujecie ten klimat!). Wokół placu stoją drapacze chmur, a po ruchliwej ulicy samochody pędzą jak szalone.

 

 

Kiedy zwiedzałam Mediolan, nie wiedziałam, że kiedyś będę prowadzić własną stronę i nie zapisałam sobie nazwy caffetterii, w której jedliśmy pyszne cornetti z nadzieniem pistacjowym. Oczywiście w akompaniamencie pysznej kawy. Zauważyłam, że na północy nie zamawia się do śniadania cappuccino, ale raczej caffè marrocchino przygotowywane z kakaem.

 

Bilety kolejowe warto kupić wcześniej na stronie trenitalia.it i wydrukować oraz zapisać na telefonie. Przejazdy długodystansowe kupowane z dużym wyprzedzeniem są często dużo tańsze.

 

Museo Moda Costume Immagine, Palazzo Morando

 

Podczas podróży chciałam też odwiedzić muzeum mody – wyjazd do jej stolicy był nagrodą za obronę licencjatu po włosku, który dotyczył tematu kobiety w społeczeństwie i w modzie.

Wstęp do muzeum jest darmowe we wtorki, w pozostałe dni wejście kosztuje 3/5 euro. Muzeum znajduje się w pałacu w centrum miasta.

 

Więcej informacji tutaj: Broszura informacyjna po włosku

 

 

Piazza Gae Aulenti

 

 

Nieco po omacku dotarliśmy przypadkiem na plac Gae Aulenti i wtedy to zdałam sobie sprawę, że kiedyś oglądałam o tym miejscu program podróżniczy. Znajdują się na nim atrakcje takie jak tuby, do których można powiedzieć coś, co usłyszy osoba stojąca pod nimi piętro niżej z drugiej strony tego „instrumentu”.

 

 

Plac jest bardzo nowoczesny, wokół otaczają go nowoczesne budowle i ma piękną fontannę, po której można spacerować. Tuż przy wyjściu z niego w kierunku Porta Garibaldi znajduje się butik najsłynniejszej blogerki – Włoszki Chiary Ferragni. Dzięki niej zamarzyłam o zwiedzeniu tego miasta. Była też moją inspiracją do napisania licencjatu o pomysłowych kobietach, które rewolucjonizują rynek mody.

 

 

Bosco Verticale

 

 

Czy widzieliście kiedykolwiek budynek obrośnięty drzewami? Znajduje się on przy wspomnianym placu i wygląda powalająco. Nazywa się dosłownie „pionowo rosnącym lasem”. Przed wyjazdem czytałam przewodnik po tym mieście, ale nie doczytałam, że istnieje tam taki urokliwy i ekologiczny budynek. Jest to miejsce, które musisz zobaczyć w Mediolanie!

 

 

Teatro alla Scala

 

Jako uczennica szkoły muzycznej marzyłam o zobaczeniu teatru, w którym dyrygował sam Giuseppe Verdi. Z zewnątrz budynek niestety nie powala wyglądem, a do środka nie zaglądaliśmy – byliśmy w Mediolanie na kilkanaście godzin. Moim marzeniem jest obejrzeć tam operę lub balet – wnętrza są bogato zdobione w czerwieni i złocie. Cudo!

 

Patrząc na La Scalę tuż przy pomniku Leonardo da Vinci, nie zauważyłam, że stoję tuż przy wejściu do…

 

 

Galleria Vittorio Emanuele II

 

 

Wiem, że to jedno z najsłynniejszych miejsc, jest oklepane, w sumie nic zaskakującego… Ale tak jak pisałam Wam na Instagramie, wnętrze i ogromna przestrzeń tego eleganckiego domu towarowego mnie oczarowały.

 

We wnętrzu galerii znajduje się nawet hotel, mnóstwo kawiarni z widokiem na spacerujące tłumy. Jedna z najsłynniejszych do Marchesi 1824 (czyt. Markezi) czy Cracco Bistrot. Żałuję, że nie udało nam się wjechać do baru z tarasem naprzeciw Duomo, czyli katedry mediolańskiej.

 

 

Nie chcę, aby artykuł był zbyt długi, więc zakończę tutaj jego pierwszą część.

 

Byliście w Mediolanie? Jak odbieracie atmosferę tego miasta? Czy powrócilibyście tam?